(© Paweł Relikowski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Jeden z podwykonawców na budowie wrocławskiego stadionu zrywa kontrakt na wykonanie prac instalacyjnych i elektrycznych. Wszystko dlatego, że generalny wykonawca, firma Max Boegl, zalega z płatnościami - podaje Gazeta Wrocławska.

W oświadczeniu, które firma Imtech przesłała do redakcji Gazety Wrocławskiej czytamy, że brak płatności ze strony generalnego wykonawcy (czyli firmy Max Boegl) uniemożliwia kontynuowanie prac i skutkuje tym, że stadion miejski może nie zostać ukończony na Euro 2012.

Jak Wrocław szykuje się do Euro? ZOBACZ NASZ SERWIS SPECJALNY

- To zaskakująca decyzja - komentuje Jan Wawrzyniak z firmy Max Boegl. - Sytuacja jest bardzo trudna - przyznaje. Zapewnia jednak, że arena będzie gotowa na Euro. Jak to możliwe gdy na ostatniej prostej ze współpracy rezygnuje jeden z największych podwykonawców? - Jakoś sobie poradzimy, mamy plan B - tłumaczy Wawrzyniak w rozmowie z Gazetą Wrocławską.

CZYTAJ WIĘCEJ O PROBLEMACH NA BUDOWIE WROCŁAWSKIEGO STADIONU


Wiadomości

Komentarze (28)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

pan student (gość)

Dla niego Wrocław to prywatny folwark.Worowadzi nowe podatki,aby jemu i kolesiom żyło się dobrze.Przyjdzie czas na rozliczenie jego.

dolnoślązak (gość)

Żeby nie płacić ? Przecież tam pracują ludzie i nie dostali wypłat ! A oni tak ot sobie mówią że mają plan B !!!! A co z zapłatą ? Co z towarem za który to trzeba było VAT zapłacić ? Tak właśnie wykańcza się uczciwe firmy i nikt się tym nie przejmuje , nawet sam prezydent miasta , no chyba że bierze w tym niszczeniu udział !!!!!!!!!!!!!!!!

Exa (gość) (szok)

Tak tylko ze Maxiu sobie bierze kase, za to, że zatrudnil kogoś, kto zatrudni jeszcze kogos innego. Tak być nie powinno. Jak dla mnie drabinka powinna miec MAX dwa stopnie. Wykonawca + podwykonawca, niżej nie schodzimy.

F@natik (gość)

Co się stanie, jeśli faktycznie niezbędne prace nie zostaną wykonane do 11 maja, gdy obiekt przejmie UEFA? - Jeśli stadion we Wrocławiu nie będzie w całości gotowy do 11 maja, UEFA wynajmie swoje firmy, które przeprowadzą dodatkowe niezbędne prace - zapowiada Juliusz Głuski ze spółki PL2012. Na czyj koszt? - To kwestia ustaleń z miastem.

projektant (gość)

Przed 1989r. generalny wykonawca musiał przed inwestorem wykazać się, że do wykonania zadania dysponuje zatrudnionymi pracownikami z umowami na czas nieokreslony o odpowiednich kwalifikacjach umozliwiajace wykonanie zadania na poziomie 70%, pozostałe prace wykonana podwykonawcami - musiał ich wymienić, inwestor mógł się niezgodzić. Podwykonawca miał płacone za odebraną robotę w 90% przez inwestora przy kontrasygnacie generalnego wykonawcy, kosztorys musiał podpisać inspektor nadzoru ze strony inwestora. Od kwoty wypłaconej podwykonawcom otrzymywał od 3 do 5% wartości wypłaconej kwoty od inwestora za generalne wykonawstwo. Nie było przekrętów.
Dzisiaj jest tak: generalny wykonawca to kilka osób, mający siedzibe daleko od inwestora - im dalej tym lepiej, nie zatrudnia własnych pracowników pracujących w produkcji, zatrudnia podwykonawców od których bierze haracz w wysokości 10 do 15 % wystawionej faktury i podwykonawca pada.
Powinno być zapisane w zamówieniach publicznych: generalny wykonawca ma wykazać, że dysponuje załogą zatrudniona na stałe umożliwiającą wykonać zadanie na co najmniej 65%, pozostałe 35% zleci podwykonawcom. Inwestor płaci bezpośrednio podwykonawcom przy kontrasygnacie generalnego wykonawcy + do 5% wartości robót podwykonawcy dla generalnego wykonawcy. Nie zasłaniajmy się dyrektywami unijnymi, tak robią nieroby i osoby źle życzące swojemu krajowi. Przy takich zapisach nie byłoby przekrętów a autostrady nie pękały przed oddaniem do uzytku

szok (gość) (Exa)

ale niech sobie wygrywaja duzi, tylko jak imtech dostal kasę od maksia i nie zaplacil innym jeszcze swoim podwykonawcom to to juz problem maksia; za niewywiazanie sie z umowy jesli maksiu im zaplacil imtech powinien miec w umowie takie kary z maksiem, ze poszliby z torbami, podpisali inaczej? no coz, kazdy moze podpisac umowe jaka chce...

wrocławiak (gość)

BRAVO BRAVO a nam podatki do góry podniosą mamy stadion, mamy tramwaj plus , i mamy mieć dworzec PKP na Euro zrobione.
Bilety w górę a tramwaje jeżdżą jak chcą
BRAWO RATUSZ BRAWO
WESOŁYCH ŚWIĄT

Exa (gość) (szok)

Ale to tylko terminowość będzie,a koszty inwestycji nadal beda horendalne! Bo ta kasa przechodzi z rak do rak.. Mysle,ze nigdy tak nie bedzie, ze małe firmy specajlizujace się w danej dziedzinie, beda wygrywac przetargi, bo duze korporacje nie pozwolą na zmiane prawa :)