(© Paweł Relikowski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

- Czasu przecież nie cofniemy. Trzeba tylko wyciągnąć wnioski z tego, aby w następnych meczach nic takiego się nie powtórzyło - mówi po niefortunnym remisie z Widzewem obrońca Śląska Wrocław, Mariusz Pawelec.

Niedzielny mecz z Widzewem Łódź był twoim setnym występem w barwach Śląska. A przecież jeszcze nie tak dawano debiutowałeś we wrocławskim zespole…

Zacznijmy od tego, że ja o wszystkim dowiedziałem się po spotkaniu. Dopiero po meczu z Widzewem ktoś mi powiedział, że to był mój setny występ w Śląsku. Czy szybko osiągnąłem tę setkę? Ja uważam, że powinienem znacznie szybciej mieć ten setny mecz w barwach Śląska. Ale cieszę się, że w takim klubie było mi dane zagrać już sto razy. Teraz czekam na kolejne sto.

Pewnie byłoby milej wspominać ten setny występ, gdyby Śląsk wygrał. Myślisz jeszcze o tych ostatnich sekundach spotkania?

Stało się i już nic nie poradzimy. Czasu przecież nie cofniemy. Trzeba tylko wyciągnąć wnioski z tego, aby w następnych meczach nic takiego się nie powtórzyło.

Przed wami trudny mecz z Koroną. To bardzo niewygodny rywal dla Śląska.

W naszej lidze nie ma łatwych meczów. Co do Korony, to nie jest przypadek, że wygrała pierwsze trzy mecze w rundzie wiosennej. Kielczanie grają bardzo twardo i będziemy musieli przeciwstawić się im tym samym, jeżeli chcemy wygrać niedzielną konfrontację.

Więcej na oficjalnej stronie Śląska Wrocław

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!