Syców: Koszmar firmy Wieliczko

Prawdziwą gehennę przeżywa Tadeusz Wieliczko i pracownicy jego firmy, od czasu, gdy kilkaset metrów dalej powstała wytwórnia mas bitumicznych.

Transport kruszywa w wielkich samochodach stwarza realne niebezpieczeństwo, a ponadto jest źródłem kurzu i pyłu. Widok załadowanych aut, skręcających z Szosy Kępińskiej w kierunku otaczarni i jadących z powrotem na miejsce budowy ekspresówki S-8, spędza sen w powiek właścicielowi P.H.U Wieliczko, świadczącemu już 27 lat najwyższą jakość usług w branży motoryzacyjnej. – Tu może kiedyś naprawdę dojść do tragedii – wraca pamięcią do zdarzenia sprzed kilku dni, kiedy to jednej z ciężarówek pękła opona na wysokości jego sklepu z motoryzacyjnymi. Aż strach pomyśleć, co by się stało, gdyby w pobliżu wówczas stał człowiek. Stał osobowy mercedes, który wygląda dziś tak, jakby go z jednej strony ktoś ostrzelał ze śrutu. Ostre kamienie bez problemu dziurawiły i rysowały karoserię. Kiedyś jeden z nich spowodował pęknięcie szyby sklepowej, dlatego ze względu na bezpieczeństwo i jako osłonę, Tadeusz Wieliczko postawił przed nią własną ciężarówkę. Wewnątrz zakładu i w jego pobliżu ciągle czuć wszędobylski pył, podczas upałów utrudniający oddychanie i wywołujący łzawienie. Auta ludzi z zakładu są pokryte kilkumilimetrową jego warstwą. Sytuacja stwarza więc zagrożenie dla życia i zdrowia dla pracowników firmy, ale i jej potencjalnych klientów, dlatego Tadeusz Wieliczko dziwi się, że nikt z władz miasta nie kwapi się, aby wyciągnąć do niego pomocną dłoń. Jak mówi, nie wymaga zbyt wiele.
∨ Czytaj dalej

Chce, aby na drodze, którą kilkadziesiąt razy dziennie kursują załadowane ciężarówki, została w końcu położona nawierzchnię bitumiczną. A jak na tę kwestię zapatruje się sycowski magistrat? – Rozumiem pana Wieliczkę, dlatego zrobimy wszystko, aby mu pomóc – usłyszeliśmy od wiceburmistrza Sycowa Roberta Maleckiego. Szkopuł w tym, że droga nie należy jeszcze do miasta, gdyż nie została skomunalizowana. Jest własnością skarbu państwa, zarządzana przez wojewodę. – Wniosek do niego o skomunalizowanie został już przez nas wysłany i spodziewam się, że za jakieś 2 miesiące będziemy mogli tę drogę przejąć – tłumaczy wiceburmistrz.
Wówczas to firma Skanska położy asfalt, a gmina Syców zapłaci za dokumentację projektową, zgodnie z umową, jaką zawarły obie strony. Odcinek o nawierzchni bitumicznej miałby szerokość 6 m i biegł po obrysie istniejącego pasa drogowego.

Komentarze (9)

avatar
avatar
grzes2371 (gość)

Pierwszy raz i ostatni korzystałem z usług firmy Wieliczko a chodzi o ustawienie zbieżności w osobówce-po ustawieniu okazało się że auto ściąga na prawą stronę a Pan do którego oczywiście wróciłem po jeżdzie próbnej stwierdził że mam PRZEKOSZONE auto ale nie potrafił tego udowodnić tylko przełożyli koła-zamienili stronami. Nie polecam szkoda pieniędzy i czasu. Partacze.

avatar
rafał (gość)

wystrzał kola może się zdarzyc wszędzie ale wypadające przedmioty p,wieliczko na drogę transportowane z warsztatu na myjnie to co posiadam nagranie jak tryby skrzyni biegów zbieram z przed pojazdu

avatar
marek (gość)

kamien uderzył jeden w tego mercedesa reszte się domyślacie o co chodzi szkoda wypłacona 7tyś a merc war 8tys to mówi samo o sobie

avatar
Goja (gość)

p. Wieliczko nie jest taki biedny jak się lub jego malują. Część tej drogi leży na jego terenie, ale znaczna większość drogi dojazdowej nie należy do niego tylko do gminy lub miasta. W ten sposób próbuje wymóc na władzach zarówno WMB jak i miasta, żeby wyasfaltowali mu dojazd. A później może pobierać myto za przejazd drogą o dł. 20m

avatar
KARZEŁ REAKCJI (gość)

''...świadczącemu już 27 lat najwyższą jakość usług w branży motoryzacyjnej..."...A fuujj,jak dziennikarz może pisać takie stwierdzenia?Obiektywność,obiektywność!!!???Artykuł sponsorowany jak nic!!!strzał w kolanko...

avatar
emdol (gość) anty-sponsor

ciekawe jak Ty bys sie czul jakby Ci tak ciezki transport pod oknami ktos puscil, i jakby Ci tak opona z tira w auto (o ile jakies posiadasz) wystrzelila...

Wybierz kategorię