(© Paweł Relikowski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Robotnicy mieli zejść z budowy w marcu, ale prace się przeciągną.

W trakcie montażu są jeszcze instalacje elektryczne. Nie można też skończyć parkingu dla autobusów, bo wciąż stoi tam kontener budowlańców. A kontenera rozebrać nie można (przynajmniej do 30 lub 31 marca), bo jest potrzebny ekipom wykonującym inne prace.

Spory problem jest z montażem oświetlenia elewacji stadionu, który się jeszcze nie rozpoczął. Warszawski producent opraw, które mają być zamontowane pod elewacją, jeszcze ich nie dostarczył. Kiedy więc stadion rozbłyśnie jak "chiński lampion"?

- Pierwsze partie powinny trafić do Wrocławia w ciągu tygodnia - mówi Jan Wawrzyniak, rzecznik firmy Max Bögl. - Montaż może potrwać od czterech do sześciu tygodni. Liczymy, że wszystko uda się skończyć jeszcze w kwietniu.

Prace przy montażu instalacji elektrycznych i teletechnicznych oraz testy urządzeń mogą się przeciągnąć aż do końca kwietnia.

Więcej o Euro 2012 w serwisie specjalnym!

O innych problemach z zakończeniem budowy na wrocławskiej arenie pisze także Gazeta Wrocławska

Co Wy na to? Zdążymy na Euro?

Wiadomości

Komentarze (11)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

magik (gość)

nie pierniczcie MAX-BÖGL już zrobił swoje za wybudowanie stadionu . teraz to miasto pomiędzy innymi firmami się bije za dokończenie prac

ant (gość) (gosc)

Co Ty pie...., Max Bogl jest GENERALNYM wykonawcą i to on odpowiada za wszystko, mógł wziąć firmy niemieckie, wybrał polskie... bo łatwiej ich wydy... Gościu zastanów się zanim takie brednie napiszesz!!!

xxx (gość)

Max Bogl za to głównie bierze pieniądze, że fizycznie nie pracując na budowie bierze za jej ukończenie w terminie odpowiedzialność i mnie, jako jednego w kilkustet tysięcy inwestorów, nic nie obchodzi czy to z winy ostrej zimy, podwykonawców czy też burzy na słońcu wynika opóźnienie. Podwykonawca się ociąga? W umowie pewnie miał zapisany termin oddania swojej części (zupełnie jak Max Boegl całości) - zerwać umowę z winy podwykonawcy nie płacąc i inny niech dokończy płacąc mu 1,5x stawkę za uwijanie się - nawet trochę kasy z tego zostanie. Nie miał terminu zapisanego? Problem Maxa Boegla.

PESZEL (gość) (gosc)

Jak powiedział mędrzec:
"Nie nasz problem nie jest nasz."

MAX BOGL jest głównym wykonawcą i ma zdążyć na czas albo mu się premię odbierze i obciąży karami za zwłokę. Może sobie nawet sprowadzać Pigmejów do montażu elektryki.

kondzio (gość)

Ile jeszcze kasy dołoży do tego ścierwa????

Lampion? Chyba rolka papieru toaletowego, tylko po co oświetlać papier toaletowy?

gosc (gość)

Do CRASHANa - powiem Tobie jak to nie wiesz ze Max Bögl mial wystawic stadio w terminie -a wykonczenie robia POLSKIE FIRMY, wlasnie widac jakie SYFOSTWO u WAS jest,naciagactwo i nierobstwo. Prokurator powinien sie wziasc za firmy WYKONCZENIOWE bo caly czas im cos NIE PASUJE !!

crashan (gość)

Pytam się jakim prawem Max Bubel otrzymał nagrodę w wysokości 20 mln złotych za ukończenie budowy w terminie?? Gdzie jest NIK, gdzie jest prokurator??