reklama

Dlaczego przez niemal rok tornistry nie trafiły do dzieci z Aleppo?

Beata HadasZaktualizowano 
14 czerwca 2018 roku Szkoła Podstawowa nr 1 w Sycowie opublikowała zdjęcie dzieci z zebranymi tornistrami Fot. SP1 w Sycowie
O sprawie tornistrów dla dzieci w Aleppo - darów zebranych przez dzieci, rodziców i nauczycieli z Sycowa - pisaliśmy w ubiegłym tygodniu pytając, dlaczego nie trafiły one do Syrii, jak obiecała minister Beata Kempa, która patronowała akcji zbiórki tych darów. Choć minister z Sycowa oskarża nas o kłamstwo, to sprawy nie wyjaśnia. Więcej światła na tę bulwersującą sprawę rzucają dyrektorzy sycowskich szkół. Nadal jednak nie mamy pewności, czy dary sycowian rzeczywiście trafiły do dzieci z Aleppo i w jakim były stanie po niemal rocznym magazynowaniu w jednym z pomieszczeń nad salą gimnastyczną.

Kilkadziesiąt plecaków ze szkolnym wyposażeniem niemal zgniło w oczekiwaniu na transport do Aleppo, obiecany przez posłankę i minister Beatę Kempę – napisaliśmy w Gazecie Sycowskiej w wydaniu 7 sierpnia 2019 r. Po publikacji materiału na naszej stronie sycow.naszemiasto.pl posłanka w niedzielę na swoim profilu na Facebooku opublikowała informację, że sprawę kieruje do sądu o pomówienie i naruszenie dóbr osobistych.

Europosłanka Beata Kempa z Sycowa jako patron podjęła temat zbiórki plecaków ze szkolnym wyposażeniem dla dzieci z Aleppo jeszcze w czasach, gdy była ministrem do spraw pomocy humanitarnej, deklarując dostarczenie darów dla dzieci z ogarniętej wojną Syrii – to fakt potwierdzony przez panie dyrektor sycowskich szkół – Jolantę Trelę, Edytę Ptak i Annę Nowicką.

Zbiórka została zainicjowana i była koordynowana przez księdza wikariusza z parafii Piotra i Pawła w Sycowie, a jednocześnie katechetę w Szkole Podstawowej nr 3 im, Jana Pawła II w Sycowie – dr. Adama Mikulskiego, który otrzymał w ubiegłym roku nominację proboszczowską do parafii w Zdziechowicach koło Gorzowa Śląskiego.

Organizatorzy zachęcali przedszkola, szkoły podstawowe i średnie z terenu gminy Syców do udziału w tej akcji. Zadaniem klas było przygotowanie tornistra z przyborami szkolnymi.

Patronem honorowym akcji była Kancelaria Prezesa Rady Ministrów i członek Rady Ministrów Beata Kempa, wówczas już minister ds. pomocy humanitarnej.

Akcję pod nazwą „Tornister dla Aleppo” ogłosiła na swojej stronie internetowej Szkoła Podstawowa nr 1 im. III Tysiąclecia w Sycowie 25 kwietnia 2018 roku. – Odpowiedzieliśmy pozytywnie na apel wolontariuszy ze Szkoły Podstawowej nr 3 im. Jana Pawła II w Sycowie – informuje nas dyrektor jedynki Jolanta Trela i dodaje, że taka akcja koresponduje z misją jedynki. Zbiórkę w tej szkole koordynowali wychowawcy klas. – To była dla naszych dzieci lekcja solidarności z ich rówieśnikami z ogarniętej wojną miejscowości – powiedziała pani dyrektor.

14 czerwca 2018 roku szkoła ogłosiła na swojej stronie: „Nasi uczniowie wzięli udział w akcji „Tornister dla Aleppo”. Wszystkie klasy przy zaangażowaniu rodziców przygotowały plecak dla dzieci z Aleppo”. Informacja została opatrzona zdjęciem dzieci z plecakami.

Także pani dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 im. Marii Konopnickiej w Sycowie Edyta Ptak potwierdziła, że szkoła w minionym roku w maju prowadziła akcję zbiórki tornistrów dla dzieci z Aleppo. W wyniku mobilizacji społeczności szkolnej w dwójce udało się zebrać aż 30 takich tornistrów.

Na apel księdza Adama Mikulskiego odpowiedzieli mieszkańcy całej gminy Syców. Dary zbierano w placówkach oświatowych.

Tornistry przekazano do SP nr 3 w Sycowie, gdyż tutaj akcję koordynował ksiądz Adam. Akcja miała zakończyć się w maju 2018 roku. Kilkadziesiąt tornistrów (prawdopodobnie 80) z wyposażeniem zgromadzono w czerwcu ubiegłego roku w jednej z klas nad salą gimnastyczną trójki przy Alei nad Wałem. Tutaj właśnie czekały niemal rok na transport do Aleppo.

Dyrektor SP nr 3 Anna Nowicka poinformowała nas, że dopiero w marcu tego roku w kościele przy ulicy Kaliskiej w Sycowie odbyło się symboliczne przekazanie kilku plecaków na rzecz dzieci w Aleppo. Fakt ten potwierdza dyrektor dwójki Edyta Ptak, która poinformowała, że podczas rekolekcji przed Wielkanocą symbolicznie przekazano dzieciom z Aleppo pięć plecaków. W tym wydarzeniu udział wzięła minister Beata Kempa i ksiądz Adam Mikulski.

Pierwotnie otrzymaliśmy informację, że prawdopodobnie plecaki z przyborami szkolnymi po roku oczekiwania na transport do Aleppo miały trafić do dzieci z naszego regionu. To zbulwersowani rodzice za pośrednictwem naszego informatora podzielili się wiadomością, że plecaki niemal zgniły w oczekiwaniu na ten transport.

Dyrektor Anna Nowicka poinformowała natomiast, że o zebranych darach od roku czekających na transport przypomniała w biurze poselskim Beaty Kempy jedna z nauczycielek-wolontariuszek – pani Joanna Nowak. W rezultacie tornistry odebrała pracownica biura poselskiego 13 czerwca tego roku, czyli rok po zakończeniu akcji.

Przez niemal cały rok kilkadziesiąt plecaków zebranych w ciągu blisko miesiąca przez rodziców, dzieci i nauczycieli z Sycowa nie trafiło do dzieci w Aleppo. Dyrektor Jolanta Trela była wręcz przekonana, że tornistry pojechały do Syrii zaraz po ich zebraniu.

Czy plecaki rzeczywiście trafiły do dzieci z Aleppo, w jakim były stanie – czy nadawały się do przekazania dzieciom – tego nie wiemy, ponieważ pani poseł woli sądzić się z gazetą niż wyjaśnić na łamach naszej gazety tę bulwersującą sprawę.

Oświadczenie dla portalu wPolityce
„Nie ja byłam organizatorem zbiórki, lecz jedna ze szkół. Do mnie zwrócono się o objęcie akcji patronatem, co też zrobiłam. Podczas rekolekcji wielkopostnych zainteresowałam się osobiście tematem i uroczyście przekazaliśmy plecaki na ręce Szefa Fundacji Ojca Werenfrida. Po czym na mój koszt przetransportowaliśmy je do siedziby Fundacji w Warszawie. Z tego co wiem, są one sukcesywnie przewożone przez Liban do Syrii - co nie jest łatwe dlatego, że granica jest szczelna, szczególnie dla pomocy rzeczowej” – czytamy z kolei w oświadczeniu przesłanym przez posłankę Prawa i Sprawiedliwości portalowi wPolityce.pl.

Expose premiera - orto najważniejsze obietnice Morawieckiego

Wideo

Materiał oryginalny: Dlaczego przez niemal rok tornistry nie trafiły do dzieci z Aleppo? - Dolnośląskie Nasze Miasto

Komentarze 21

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Klempa dała Sraki i Plecaki Ryżej Szumowinie

z Piernikowa

G
Gosciówka

Już nigdy nie wezmę udziału w żadnej akcji. Żadnych zniczy, żadnych przyborów szkolnych itp. Też braliśmy udział w tej akcji dla Aleppo. Szkoda gadać. Niech jej koleżanka od edukacji posprząta swoje plakaty z pod netto jeszcze z wyborów. Czy za to nie jest przypadkiem mandat.

G
Gość

Pani Kempa to pisówa, a pisowcy kłamstwo mają we krwi.

G
Gość
2019-08-19T21:59:16 02:00, mad:

GAZETA WYBORCZA: "Darujmy sobie zbiórki darów. Większość rzeczy lepiej kupić na miejscu. Syryjskie dzieci chętniej czytają książki po arabsku niż po polsku, a wysłanie konwoju z darami jest logistycznie skomplikowane, ryzykowne i bardzo kosztowne: transport, wysokie cła, opłaty dla partnerskich organizacji w Syrii, które zorganizują i udokumentują dystrybucję na miejscu, nieprzewidziane sytuacje jak zatrzymywanie konwojów, przestoje spowodowane ostrzałem, bombardowaniem, zbrojne grupy żądające niebotycznie wysokich łapówek za przejazd. I żadnej gwarancji, że konwój dotrze na miejsce. A jeśli dotrze, niekoniecznie musi odpowiadać potrzebom mieszkańców".

Dokładnie popieram

M
Mama
2019-08-20T02:04:24 02:00, mad:

Portal natemat: "Jednak do tej pory dary nie opuściły Sycowa. Jak donosi dziennikarka lokalnego portalu Beata Hadas, plecaki niszczeją w jednym z pomieszczeń w Szkole Podstawowej nr 3 im. Jana Pawła II.

"Kilkadziesiąt plecaków ze szkolnym wyposażeniem niemal zgniło w oczekiwaniu na transport do Aleppo, obiecany przez posłankę i minister Beatę Kempę" - czytamy w artykule". - Nie tylko @Xxxxx tak zrozumiał(a) artykuł, że plecaki "do tej pory dary nie opuściły Sycowa". To w sumie mało istotne, czy plecaki przeleżały do czerwca, czy leżą do dnia dzisiejszego, bo i tak już "niemal zgniły", tutaj Pani trochę przesadziła ;)) A jeśli faktycznie "gniły", bo były źle przechowywane, to już inna afera ;))

Nie przesadzajcie już z tym zgniciem... Watpiace aby plecak przez rok zgnil chyba że nad tą salą gimnastyczną tonely w wodzie.. Jak zwykle temat mocno podkolorowany... Co do rodziców słuszna racja najlepiej nie brać udziału w takich akcjach bo nigdy nie wiadomo czy pomoc napewno dociera do osób potrzebujących

m
mad

Jestem zdumiony, jaką burzę w lewicowym środowisku wywołał jeden artykuł w Pani Gazecie, jakie padły ostre i nieprawdziwe słowa, a nawet deklaracja złożenia zawiadomienia o przestępstwie z art. 286 kk - oszustwo. Faktycznie plecaki leżały rok, ale zostały odebrane od razu, gdy jedna z nauczycielek przypomniała o tym fakcie w biurze poselskim Beaty Kempy. Nikt nawet nie założył, że Pani Beata Kempa mogła najzwyczajniej w świecie zapomnieć o tych plecakach...

m
mad

"Dyrektor Anna Nowicka poinformowała natomiast, że o zebranych darach od roku czekających na transport przypomniała w biurze poselskim Beaty Kempy jedna z nauczycielek-wolontariuszek – pani Joanna Nowak. W rezultacie tornistry odebrała pracownica biura poselskiego 13 czerwca tego roku, czyli rok po zakończeniu akcji.". Pani Beato Hadas, czy to o tym samym wydarzeniu pisze lewicowy Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych ? - "Gdy lokalni dziennikarze z Gazety Sycowskiej wpadli na trop przekrętu dary zabrano i przeniesiono gdzieś do pomieszczeń w kościele...".

r
ryszardm

Wystapie do sadu w zwiazku z;naruszeniem dobr osobistych'pyszne.

m
mad

ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie - "Pragniemy podać do wiadomości, że 80 plecaków z wyposażeniem, które zostały ofiarowane przez mieszkańców Sycowa, zostało odtransportowanych przez firmę FairCargo na zlecenie Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie do portu skąd wypłyną do Bejrutu, by drogą lądową dotrzeć do syryjskich uczniów". JAKIE OSZUSTWO? GDZIE PRZEKRĘT?

m
mad

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych pisze: "PIS Z KOŚCIOŁEM ORGANIZOWAŁ POMOC DLA SYRII - DARY PRZEZ ROK NIE DOTARŁY DO DZIECI W ALEPPO. Dary, które minister do spraw pomocy humanitarnej Beata Kempa zobowiązała się dostarczyć dzieciom z ogarniętej wojną Syrii, niszczały schowane w Sycowie. Nie trafiły do dzieci w Aleppo. Przez rok leżały wrzucone do pomieszczenia nad salą gimnastyczną w Sycowie. Gdy lokalni dziennikarze z Gazety Sycowskiej wpadli na trop przekrętu dary zabrano i przeniesiono gdzieś do pomieszczeń w kościele... Ośrodek składa zawiadomienie o przestępstwie z art. 286 kk - oszustwo" !!!! - Pani Beato Hadas o czym oni piszą??? Czy to Pis organizował tą zbiórkę ??? - "Gdy lokalni dziennikarze z Gazety Sycowskiej wpadli na trop przekrętu dary zabrano i przeniesiono gdzieś do pomieszczeń w kościele... " - Pani Beato, kiedy Wy wpadliście na ten "trop", jaki "trop"? Do jakiego kościoła przeniesiono plecaki, kiedy ??? Czy ktokolwiek zweryfikował słowa Pani Beaty Kempy? - "Po czym na mój koszt przetransportowaliśmy je do siedziby Fundacji w Warszawie. Z tego co wiem, są one sukcesywnie przewożone przez Liban do Syrii - co nie jest łatwe dlatego, że granica jest szczelna, szczególnie dla pomocy rzeczowej”.

L
Look

Typowe państwo z tektury jakie obecnie mamy:

tylko fasada, dekoracje i populistyczne hasła na pokaz

a w sferze organizacji porażka, defraudacje i przekręty.

Teraz niech ministerstwo sprawiedliwości uruchamia swoje farmy trolli i redaktorów dezinformacji, i szuka wrogów i mącicieli wewnętrznych opłacanych z zagranicy to takie w ich stylu....

M
Mama

Przepraszam za błąd w nazwisku Pani poseł we wcześniejszym w komentarzu .to przez zdenerwowanie .W tamtym czasie myśleliśmy że ta akcja naprawdę jest fajna i pozwoli dzieciakom na chwilę zapomnieć o sytuacji w jakiej się znajdują . Każdy plecak miał tyle przyborów ,że nawet gdyby jeden plecak przypadał na jedną rodzinę byłoby się czym podzielić. A tak pozostał niestety tylko niesmak. Przykre.

G
Gość

Pamiętam dokładnie że szkoły miały zebrać plecaki a Pani Minister do spraw uchodźców miała je dostarczyć do Aleppo.Wiadomo chyba ze dzieci nie wyślą tego pocztą. Latają za nasza kasę gdzie się da a transportu do Aleppo nie można zorganizować. Mogli je przekazać Czerwonemu Krzyżowi,Janinie Ochojskiej lub innej organizacji która dostarczyłaby plecaki .Szok ! Jak dzieci maja brać udział w takich akcjach po takim czymś.

M
Mama

Jestem mega zdenerwowana ,bo sama kupowałam plecak i przybory dla klasy mojej córki.Myślałam że to fajna akcja ,czuję się oszukana tak jak moje dzieci. Nie mam problemu ,żeby teraz plecaki trafiły do biednych dzieciaków z naszej okolicy ,ale nie taki był zamysł całej akcji. Plecak był pełen przyborów szkolnych ,kredek ,farb ,flamastrów ,bloków ,zeszytów .... wszystkiego co przyda się nawet dzieciom w Syrii i wywoła uśmiech na ich buzi.Jeżeli plecaki się zniszczyły to posłanka Kępa powinna nam oddać nasze pieniądze.Nie stać mnie na marnowanie pieniędzy , nie mam pensji Pani minister .Już nigdy ani ja ani moje dzieci nie weźmiemy akcji w żadnej zbiórce

B
Beata Hadas
2019-08-20T02:04:24 02:00, mad:

Portal natemat: "Jednak do tej pory dary nie opuściły Sycowa. Jak donosi dziennikarka lokalnego portalu Beata Hadas, plecaki niszczeją w jednym z pomieszczeń w Szkole Podstawowej nr 3 im. Jana Pawła II.

"Kilkadziesiąt plecaków ze szkolnym wyposażeniem niemal zgniło w oczekiwaniu na transport do Aleppo, obiecany przez posłankę i minister Beatę Kempę" - czytamy w artykule". - Nie tylko @Xxxxx tak zrozumiał(a) artykuł, że plecaki "do tej pory dary nie opuściły Sycowa". To w sumie mało istotne, czy plecaki przeleżały do czerwca, czy leżą do dnia dzisiejszego, bo i tak już "niemal zgniły", tutaj Pani trochę przesadziła ;)) A jeśli faktycznie "gniły", bo były źle przechowywane, to już inna afera ;))

Nie odpowiadam za to, co publikują inne portale. Poza tym problemem jest fakt, że to trwa tak dlugo. Poseł przyznała przecież, że "z tego, co wie, są sukcesywnie przewożone do Syrii", czyli nie jest to fakt dokonany. Pozostaje pytanie - dlaczego nie zrobiono tego rok temu w czerwcu? Tego nie rozumiem i to bulwersuje ludzi, którzy poinformowali mnie o tej sprawie jako pierwsi. Ciebie Robert to nie dziwi? Organizatorem zbiórki, z tego, co zrozumiałam, był ksiądz Adam, nie szkoła. Placówka udostępniła pomieszczenie do zmagazynowania. Z moich informacji wynika, że pedagodzy nie spodziewali się, że to transportowanie do Aleppo tak długo będzie trwało. Może w takim razie lepiej nie organizować takich akcji, jeśli nie ma się pewności, czy zebrane przez ludzi dobrej woli rzeczy będą dostarczone od razu?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3