Festyn w Miechowie

BS
Motylki, Spidermani, tygryski, kotki – o takie malowidła na twarzy prosiły dzieci Beata Samulska
Święcili ogrodzenie, zbierali na chodnik i świetnie się przy tym bawili.

W Miechowie długo nie trzeba ludzi namawiać do tego, by wspólnie zrobili coś na rzecz wsi. Mieszka tu 700 osób, a na imprezę przybyło ponad 300 mieszkańców regionu.
Dzięki inicjatywie mieszkańców wsi powstało ogrodzenie wokół cmentarza i kościółka. Miał pojawić się chodnik, ale nie znalazł się on jako inwestycja w planach Zarządu Dróg Powiatowych w Kępnie i gmina, która poprzez porozumienie z powiatem miała zabezpieczyć część środków na zadanie, przekazała pieniądze na budowę pobliskiego parkingu. Dziś na tym właśnie parkingu odbywają się imprezy organizowane przez mieszkańców. – Znalazło się kilku sponsorów, którzy pomogli nam sfinansować ogrodzenie – informuje sołtys Bogdan Wieczorek. Letni festyn w niedzielę 8 sierpnia otworzyła msza święta, podczas której poświęcono parkan wybudowany przez ludzi wokół kościoła. Po południu odbyła się tu zabawa dla dzieci z klaunami i kangurem, można było wziąć udział w loterii fantowej i licytacji obrazów, posłuchać koncertu na gitarze hawajskiej i potańczyć przy muzyce zespołu Six-Style. – Nie gotujcie obiadu w niedzielę, w Miechowie smakołyków czeka wiele: grochówka, karkówka, pieczony prosiaczek, nie będzie głodny żaden nieboraczek – zachęcały kolorowe plakaty. Wielką atrakcją imprezy miały być przeloty balonem. Niestety, niestabilna pogoda, opady deszczu i silny wiatr spowodowały, że trzeba było tę atrakcję odłożyć. – Może kiedyś będzie jeszcze okazja – nie traci nadziei Barbara Wawrzyniak-Zimoch, jedna z organizatorek zabawy, która specjalnie dla potrzeb imprezy zakupiła kotły do gotowania grochówki. Porcja prosiaka z zasmażaną kapustą i bułeczką kosztowała 8 zł. Placki sprzedawano za symboliczną złotówkę.
Z humorem zabawę poprowadził Grzegorz Zapolny. W licznych konkurencjach prowadzonych przez klaunów z Kalisza, uczestniczyło mnóstwo dzieci, którym wręczano upominki. Liczni sponsorzy nie szczędzili nagród do loterii fantowej. Zebrano ponad 500 upominków, a wśród nich m.in. sprzęt RTV AGD, meble, zabawki, worki ziemniaków, a nawet papużki, szarą gęś i królika. Losy po 5 zł sprzedawały miłe wolontariuszki.
Dochód z loterii i sprzedaży pysznych potraw i placków przekazany będzie na rzecz budowy chodnika do kościoła. – Wykonanie metra chodnika przez firmę kosztuje 80 zł – oblicza Bogdan Wieczorek. – Marzy sie nam wybudowanie 200 metrów. Koszt wyniósłby 16 tys. zł. Jeśli zdecydujemy się zrobić to sami, koszty będą dużo mniejsze. Nie brakuje nam zapału.
W rozgrywkach piłkarskich wzięły udział drużyny: Błękitni Perzów, Lech-Pol, Wieczorek Syców i LZS Drożki. Dzieci mogły się przejechać kucykiem, skosztować lodów, pobiegać za piłką w przerwach między meczami. Tylko 5 zł kosztowało zdjęcie, które można było zrobić sobie z kangurem i klaunami.

Ziemia polskich rolników warta miliony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie