Rosiek pokonał na wyjeździe faworyzowaną Burzę Wrocław 3:1

Marcin IndzierowskiZaktualizowano 
Siatkarze Rośka niespodziewanie pokonali lidera II ligi na jego własnym parkiecie fot. Grzegorz Kijakowski
Sensacja kolejki, a może i sezonu!

Z liderem drugiej ligi siatkarze Rośka zmierzyli się nie we Wrocławiu, lecz w Brzegu Dolnym. Burza znacznie lepiej radzi sobie pod względem sportowym niż organizacyjnym. Nie jest tajemnicą, że w każdej chwili ten zespół praktycznie może się rozpaść.

- Trudno mi oceniać, jaki wpływ na ich postawę miał fakt rozgrywania meczu w praktycznie obcej hali. Kłopoty organizacyjne? Burza ma je nie od dziś i dotychczas nie przegrywała spotkań z tego powodu - powiedział nam Paweł Ciemny, trener naszych siatkarzy.
W to, że Rosiek może pokonać Burzę, wierzyli chyba tylko najwięksi optymiści. Trzy dni wcześniej, w środę, sycowianie zmierzyli się na własnym parkiecie z rezerwami Skry Bełchatów. Goście łatwo zwyciężyli 3:0, choć dwa sety wygrali na przewagi.

- Niech nikogo nie zmylą wyniki poszczególnych setów. Zagraliśmy beznadziejne zawody, jedne z najsłabszych w sezonie. Nawet gdyby udało nam się wygrać którąś z partii, to jestem przekonany, że w środę byłby to szczyt naszych możliwości. Przeciwnik bezwzględnie wykorzystał naszą wyjątkowo kiepską dyspozycję - przyznał Ciemny.

Co zatem sprawiło, że w trzy dni sycowianie przeszli taką metamorfozę?
- Zawodnicy poważnie przemyśleli swoje błędy i postawę w meczu ze Skrą. Nie obyło się bez rozmów wewnątrz drużyny. Efekt przyszedł sam. Pokazaliśmy, że można wygrać nawet z liderem, na jego terenie - mówił trener Rośka.

Siatkarze z Sycowa od początku spotkania spisywali się bardzo dobrze. Kluczowymi elementami były: skuteczna zagrywka, dobre ataki Raniszewskiego i Sobieraja, poprawne przyjęcie oraz mądra postawa na rozegraniu Krasia. Pierwszego seta Rosiek wygrał 25:21. W drugim zanosiło się na jeszcze łatwiejsze zwycięstwo, bo sycowianie prowadzili 24:17. Wtedy w polu zagrywki stanął jednak Janczak i dzięki niemu Burza zbliżyła się na zaledwie jeden punkt (24:23). Na szczęście kolejna akcja Rośka zakończyła się powodzeniem i w meczu było już 2:0. Wrocławianie w następnym secie rzucili się jednak do ofensywy i udało im się wygrać trzecią partię do 20. Najbardziej wyrównany był czwarty set, którego losy ważyły się do samego końca. Dobra gra sycowian znalazła swoje odbicie w końcowym rezultacie - 27:25 i zwycięstwo w meczu 3:1.

- Bardzo się cieszymy z wygranej, ale szczerzę mówiąc, zamienilibyśmy ją na zwycięstwo za trzy punkty z Rząśnią, bo ten zespół gonimy w tabeli. Musimy dalej wierzyć, że nam się uda, chociaż sytuacja jest, delikatnie mówiąc, trudna. Rząśnia gra coraz lepiej, a my nie zależymy już tylko od siebie - stwierdził Ciemny.
W następnej kolejce Rosiek podejmie u siebie zajmującą piąte miejsce w tabeli Bzurę Ozorków (sobota, godz. 18). - Musimy wygrać, bo cały czas podkreślamy, że interesuje nas miejsce w czwórce, a tak naprawdę to niewiele nas dzieli od strefy zespołów walczących o utrzymanie w lidze - zakończył Paweł Ciemny.

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3