Rosiek Syców: Tragedii nie było

Marcin IndzierowskiZaktualizowano 
Paweł Ciemny ma nadzieję, że to nie koniec siatkówki w Sycowie
Paweł Ciemny ma nadzieję, że to nie koniec siatkówki w Sycowie Grzegorz Kijakowski
Z Pawłem Ciemnym, trenerem siatkarzy Rośka Syców, rozmawia Marcin Indzierowski

Sezon 2009/2010 zakończył się dla Was wyjątkowo szybko. Co teraz robicie?
Do końca lutego spotykaliśmy się na zajęciach. Teraz czeka nas kilkumiesięczny rozbrat z graniem. Może będziemy spotykać się na treningach.

Po zakończonym sezonie miało dojść do spotkania w klubie odnośnie przyszłości zespołu. Jakie są ustalenia?
Rzeczywiście, doszło do pewnych rozmów, ale na razie nie ma żadnych wiążących ustaleń. Sponsorzy i władze miasta mają się jednak określić, czy są zainteresowani dalszym wspieraniem siatkówki w Sycowie.

Mówi się, że w kolejnym sezonie w drugiej lidze może zabraknąć waszego zespołu
Ludzie dużo mówią, a ja nie jestem kompetentny, by mówić na ten temat. Nie ode mnie to zależy. Muszę jednak przyznać, że w tej chwili rozpatrywane są różne scenariusze, w tym również tak pesymistyczny jak ten, o którym pan wspomniał. Wierzę jednak, że będzie mi dane dalej prowadzić drużynę w następnych rozgrywkach.

Dlaczego sezon 2009/2010 był tak nieudany dla Rośka?
Nie był to sezon, który można określić mianem totalnej katastrofy, ale faktycznie był to nasz najgorszy sezon, odkąd bierzemy udział w rozgrywkach drugiej ligi. Chciałbym jednak podkreślić, że piąte miejsce nie jest jakąś tragedią, bo znam zespoły, które taką lokatę wzięłyby w ciemno. Gdybyśmy spadli z ligi, albo musieli do końca bić się o utrzymanie, to byłaby katastrofa.

W poprzednich rozgrywkach zostaliście jednak mistrzami swojej grupy…
Tamten sezon z pewnością rozbudził apetyty wielu osób. To dobrze, że ludzie przejawiają wysokie ambicje, ale my mieliśmy świadomość, że nie jesteśmy takimi mocarzami, na jakich niektórzy próbują nas kreować. Trzeba pamiętać, że latem 2009 roku skład zespołu został poważnie przebudowany. Wierzyłem w to, że nowi ludzie okażą się wzmocnieniami, ale liczyłem się też z tym, że mogą nie udźwignąć ciężaru oczekiwań. Tak też było. Graliśmy słabiej, na dodatek w pewnym momencie straciliśmy naszego libero Bartka Dzikowicza (kontuzja - dop. MI). Nasza grupa była mocna, a zaszkodziło nam też zamieszanie związane z wycofaniem się Burzy Wrocław. Jako jedni z nielicznych ograliśmy ten zespół, więc pozbawienie nas punktów za zwycięstwo nad tym zespołem było dla nas dotkliwą stratą.

Dlaczego nowi zawodnicy nie zbawili tego zespołu?
Może dlatego, że zwyczajnie brakowało im umiejętności w określonych sytuacjach na boisku. Nie mogłem im odmówić chęci i zaangażowania, ale widać było, że Marciniak czy Murdzia to byli jednak lepsi gracze. Nie jesteśmy jednak bogatym klubem i dlatego musieliśmy się trzymać pewnych ram finansowych.

Do Sycowia trafili przede wszystkim młodzi gracze, więc tym bardziej można żałować, że teraz czeka ich kilka miesięcy przerwy w rozgrywaniu meczów o stawkę.
Rzeczywiście, źle się stało, że tak szybko ten sezon dobiegł końca. Polski Związek Piłki Siatkowej układając terminarz kierował się tylko i wyłącznie dobrem Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Często musieliśmy rozgrywać mecze w środku tygodnia, a wiadomo, że w drugiej lidze zawodnicy nie żyją z grania, tylko normalnie pracują lub uczą się. Komplikowało nam to życie i nie ułatwiało też planowania cyklu treningowego. Później zdarzało się, że gdzieś przez to brakowało w meczach siły lub wytrzymałości.

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3