Syców: Dziadostwo i przekręty na sesji

Dawid SamulskiZaktualizowano 
„Producentów” handlujących na placu obok Szkoły Podstawowej nr 2 reprezentowała na ostatniej sesji Ewa Irla. – My płacimy podatki, ale inaczej, np. w paliwie – przekonywała
„Producentów” handlujących na placu obok Szkoły Podstawowej nr 2 reprezentowała na ostatniej sesji Ewa Irla. – My płacimy podatki, ale inaczej, np. w paliwie – przekonywała Fot. Dawid Samulski
Na czerwcowej sesji przeciwko handlowi na placyku obok SP nr 2 w Sycowie protestowali właściciele pobliskich warzywniaków. Na ostatniej, podczas ich nieobecności, głos w sprawie zabrali kupcy z owego placu, określający się mianem producentów. Nie szczędzili słów krytyki, szczególnie pod adresem Zdzisława Bednarka. Padło wiele wzajemnych oskarżeń

Aby zrozumieć racje obu stron, należy się cofnąć do maja, kiedy to radny Bednarek, już po raz kolejny, zaapelował do burmistrza, aby ten „zrobił porządek” z handlującymi na placu pod byłym GS-em. – Ludzie płacą podatki i ciężko im wyżyć, a inni to lekceważą i rozstawiają się gdzie chcą – zwrócił się wówczas do Sławomira Kapicy.
Ciągnie się od 1997 r.
W czerwcu o to samo apelowali do niego osobiście Eligiusz Stasiak oraz Arkadiusz Karwacki, sprzedający owoce i warzywa w swych sklepach, po drugiej stronie rzeczonego placyku. – Też mógłbym tam wystawić swój towar i nawet złotówki do państwa nie odprowadzić – mówił pierwszy z nich, przypominając, że problem handlu z samochodów obok dwójki ciągnie się już od 1997 r. Eligiusz Stasiak zauważył, że także, a może przede wszystkim, w interesie gminy powinno być jak najszybsze zajęcie się tą kwestią, ponieważ uciekają jej pieniądze z nieodprowadzonych podatków.
– Przyjeżdża facet, rozstawia się z truskawkami, wywala ich kilkadziesiąt koszyków, a ja naprzeciwko nie mogę sprzedać dwóch – podał przykład. – Stać go na niskie ceny, bo nie płaci za miejsce, na którym sprzedaje – stwierdził w ostatni czwartek czerwca.
Nikt z nami nie rozmawia
Na ostatniej sesji wypowiedziała się jego oponentka Ewa Irla.
– Chce się nas przenieść na targowisko, czyli na obrzeża miasta, gdzie ludzie idą tylko raz w tygodniu. Jest nam bardzo przykro, bo nikt z nami nie rozmawia i, jako sycowianie, czujemy się dyskryminowani. A przecież my także płacimy podatki, tylko inaczej, bo jesteśmy producentami. Nigdy nie było też tak, że nie chcieliśmy uiszczać jakichś opłat, tylko nikt od nas nic nie żądał. A poza tym, ktoś nam na tym placyku pozwolił stać, skoro nikt nas z niego nie wygania. Nawet policja – podkreśliła Ewa Irla, która w dalszej części swojej wypowiedzi powoływała się na artykuły prasowe. Szkoda, że nie powiedziała, z jakiej gazety, ponieważ w „Sycowskiej” nikt nigdy nie napisał, że radny Bednarek złożył do kogokolwiek wniosek o usunięcie kupców z placyku albo że Eligiusz Stasiak nazwał ich „handlarzami”.
– Dzierżawca pana Bednarka nas w ten sposób obraził – nie kryła. Reakcja radnego była natychmiastowa:
– O jakim dzierżawcy pani mówi, proszę powiedzieć? – nalegał kilkakrotnie, ale odpowiedzi się nie doczekał. Jego przedmówczyni z pewnością chodziło o sklep, który dzierżawi Eligiusz Stasiak. Sęk w tym, że nie od Zdzisława Bednarka, tylko od jego córki.
Czy ludzie tego chcą?
Zwracając się do radnego Mieczysława Skuzy, Ewa Irla przyznała: – Chciałam kiedyś z panem rozmawiać, ale jak zobaczyłam, że w klubie Dialog i Porozumienie dla Sycowa jest Zdzisław Bednarek, to się wycofałam. Skoro klub ten jest „dla ludzi”, to jestem ciekawa, czy rozmawiał pan już z nimi na temat naszego usunięcia. Czy zapytał pan ludzi, czy tego chcą?
Chodzi o bezpieczeństwo
– Na ostatniej komisji ładu przestrzennego była mowa o tym, aby wydzielić wam miejsce obok Biedronki – Mieczysław Skuza wyjaśnił paniom Irli i Patyk. Również wiele wyjaśnień padło z ust przewodniczącego rady miejskiej:
– Ten plac jest ujęty w Planie Zagospodarowania Przestrzennego jako ciąg komunikacyjny z możliwością parkowania. Nikt z nas nie weźmie na siebie takiej odpowiedzialności i nie pozwoli handlować na ciągu komunikacyjnym. Nawet gdyby została wam wyznaczona opłata handlowa, to nie w tym miejscu, bo nie jest przeznaczone do handlu. Powtarzam, my nie chcemy likwidować drobnego handlu, chodzi nam tylko o zapewnienie bezpieczeństwa – zapewniał Bolesław Moniuszko.
Zdzisław Bednarek, patrząc na Ewę Irlę, nie krył swego zdenerwowania:
Tacy jesteście święci?
– Słyszę same oszczerstwa. Jeżeli widziała pani mój wniosek o likwidację tego placyku, to proszę mi go pokazać. Jest masę przekrętów z pani strony. Jeżeli jesteście tacy święci, to przyznajcie tutaj z ręką na sercu, że nie handlowaliście lewym towarem. Sprzedający w sklepach muszą płacić podatki, a ja, jako radny, muszę dbać o to, żeby ludzie płacili podatki. Jest to wręcz moim obowiązkiem – zaznaczył radny Bednarek. Krótką refleksją podzielił się również z burmistrzami:
– Cieszycie się? – zapytał ich. – To jest wszystko dziadostwo, bo sprawę też już dawno trzeba było uregulować i dziś byłoby po problemie.

polecane: Komentarze ze sztabów wyborczych po ogłoszeniu wyników sondażowych

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3