reklama

Oleśnica. Lekarka odesłała mężczyznę, ten zmarł pod szpitalem. Czy śmierci można było uniknąć?

KJZaktualizowano 
ilustracja
Około 50-letni mężczyzna skarżył się na złe samopoczucie i ból w klatce piersiowej. Na izbie przyjęć podobno nie uzyskał pomocy. Chwilę później zmarł.

O sprawie poinformowali nas zaniepokojeni świadkowie tego zdarzenia. Do tragicznej w skutkach sytuacji doszło w piątek na terenie Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy późnym popołudniem. Publikujemy relację naszych Czytelników, którzy obawiają się, że w szpitalu mogło dojść do zaniedbania.

Nasz Czytelnik, który widział całe zajście, opowiada, że około 50-letni mężczyzna skarżył się na złe samopoczucie i ból w klatce piersiowej. Do szpitala przyjechał prawdopodobnie z żoną. Udał się na izbę przyjęć w oleśnickim szpitalu. Z tego miejsca miał zostać jednak odesłany, prawdopodobnie ze względu na porę. Jak słyszymy - było po godzinie 18, a to czas, kiedy dyżur rozpoczyna lekarz w Nocnej i Świątecznej Opiece Zdrowotnej, która działa na terenie PZS w Oleśnicy, a dokładnie na tyłach budynku. Jak mówią świadkowie zdarzenia, mężczyzna, pomimo dolegliwości, pokornie udał się we wskazanym kierunku, na tyły szpitala, niestety po chwili stracił przytomność. Miał upaść jeszcze na parkingu, tam też miała rozegrać się dramatyczna scena udzielania pomocy, która szybko przeniosła się na teren pomieszczeń Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej. Pomimo reanimacji, mężczyzna zmarł. - Lekarze robili wszystko, żeby go uratować, ale było już za późno - dodała nasza rozmówczyni, która uważa, że gdyby pomoc przyszła na czas, może mężczyzna by żył.

Szpital wyjaśnia
O zajęcie stanowiska w tej sprawie poprosiliśmy dyrektora Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy Krzysztofa Wywrota. Jak się dowiedzieliśmy, pomimo, że rodzina początkowo chciała odstąpić od wykonania sekcji zwłok, zostanie ona wykonana, aby wyjaśnić dokładnie, co było przyczyną zgonu. - Procedura wyjaśniająca śmierć pacjenta z powodów nagłych została wdrożona. Na ten moment, z materiałów jakie posiadam, nie dopatruję się żadnych nieprawidłowości - mówi nam Gizela Jagielska, dyrektor ds. medycznych i dodaje, że nie została wniesiona w tej sprawie żadna skarga czy wniosek.

FLESZ: Zmiany przepisów: pierwszeństwo pieszych przed przejściem

Wideo

Materiał oryginalny: Oleśnica. Lekarka odesłała mężczyznę, ten zmarł pod szpitalem. Czy śmierci można było uniknąć? - Oleśnica Nasze Miasto

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
arek wrc

Niestety zła sława ciągnie się za tym szpitalem od lat. Niestety personel( bo nie tylko lekarze) są temu winni o czym chyba nie musiałem wspominać. Też miałem do czynienia z ich brakiem empatii i profrsjonalizmu. Zglosilem się na SOR bo miałem problemy z oddychaniem i z minuty na minutę były cir raz większe,twarz mi napuchła ze prawie oczu nie bylo widać i z nosa lało mi się jak z kranu. Domyslalem się, co bylo powodem... uczulenie na antybiotyk bo okolo 30min wczesniej przyjąłem takowy. Pani e gabinecie spokojnym stonowanym głosem zadała mi pytanie czy sie zarejestrowalem... oczywiście nie myślałem o tym bo to juz byl etap gdzue zaczynała sie walka o oddech.Wrocilem do okienka recepcji a tam siedzial starszy pan z "ochrony" który jednym palcem wprowadzał moje dane do systemu.... Po zarejrstrowaniu się i tak nie podjęto dzialań zeby mi pomóc. Pani patrzyla w monitor i czekała az "dane spłyną" z rejestecji do jej komputera. Po kilku minutach w koncu sie odezwala i zapytała sie mnie ""slucham, co sie dzieje..." Prawie tam zdechlem- TAK ZDECHŁEM bo umieraniem tego nie można przecież nazwać! Traktują ludzi jak zwierzeta!!! Przykre ale prawdziwe.

G
Gość

Lekarze totalnie bez powołania! Wogole nie interesuje ich los ani stan zdrowia drugiego Człowieka! Kiedyś zgłosiłam się na SOR z zawrotami głowy, dretwiejacą ręką i zaburzeniem równowagi to niedość że była akurat pustka na poczekalni to też mnie jakaś baba z mordą wysłała na tył na opiekę nocną i świąteczną bo akurat była Sobota i oni czekają na tych z karetek.. Więc wniosek jest jeden.. Nie patrzeć na nic tylko wzywać karetke jak coś się dzieje!! Niech przyjeżdżają! Bo na miejscu w szpitalu nie ma na co liczyć!!! Prędzej umrzeć można jak zresztą dużo się o tym słyszy.. Chłop ledwo przyszedł ostatkami sił i tak potraktowali go jak śmiecia! Najlepiej powiedzieć wypad na tył na opiekę świąteczną bo my już mamy fajrand, no chyba że to by był pacjent z karetki to już inna gadka.. Wtedy przyjąć muszą... Więc trzeba tak robić od razu dzwonić po karetke i co tam ze koszta itp sami nas do tego zmuszają, dużo ludzi się poświęca sami kombinują transport żeby się dostać do szpitala bo źle się czują to jeszcze na koniec słyszą od lekarzy że nie jest z Panią tak źle skoro Pani tu do nas dotarła bez potrzeby karetki.. ŻENADA PO PROSTU I BRAK SŁÓW!!

G
Gość

I takim lekarzom marzy się zachód. Tacy lekarze nawet na salowych się nie nadają. Brak wiedzy, brak empatii i kultury. Zamiatać ulicę. To samo tyczy się dyrektora placówki który nie widzi żadnych nieprawidłowości. Bandytyzm

G
Gość

Zamknąć ta umieranie. Niech sobie ci pseudo lekarze leczą sami siebie bo nawet zwierząt dla nich szkoda.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3